Matko wychowaj swojego syna dla mojej córki




Odnoszę wrażenie, że co niektórzy mężczyźni są jak dzieci...


Mówi się, że od dziecka różni ich tylko cena kupowanych zabawek. Ja uważam, że od dziecka różni ich tylko to, że nie walą w gacie.

Bodajże to Natalia Kukulska w jakimś wywiadzie powiedziała, ze dzieci wychowuje się dla innych ludzi. Matko! Ten mały, wrażliwy chłopiec kiedyś dorośnie, zmężnieje, będzie miał partnerkę, żonę, a może nawet doczeka się potomstwa. Kochaj go, okazuj uczucia, dbaj, rozmawiaj, ale nie wyręczaj, nie usługuj, nie idealizuj, ucz konsekwencji i odpowiedzialności, dawaj wskazówki jak radzić sobie z problemami, ucz szacunku do innych, nie krzycz, daj narzędzia do rozwoju, ucz oszczędności, pracowitości, wyrażania emocji, daj mu poczucie własnej wartości itd., itd. Myślę, że wymieniać można jeszcze długo i każdy może w tej materii dodać swoje pięć groszy.

Znam matkę, która podawała śniadanie do łóżka, czyściła buty, sprzątała w pokoju, nawet zwolnienie z w-fu załatwiła, aby się synuś nie męczył. Rozmawiać też nie było, kiedy, bo nie chciała przeszkadzać w oglądaniu telewizji czy słuchaniu muzyki. Stroiła, dawała pieniądze, broniła i tłumaczyła, wybielała. Wychowała niepewnego siebie, nieodpowiedzialnego, leniwego chłopca, który zamiast brać się z życiem za bary zawsze wybiera drogę na skróty, byle łatwiej, nie zważając na konsekwencję, na bakier z prawem, honorem i godnością. 


Faceci są jak dzieci, trzeba ich nakarmić, pobawić się z nimi i utulić do snu. Poskarż się dużemu chłopcu, jaka jesteś zmęczona, w pracy nawał roboty, później zakupy, obiad, sprzątanie, pranie. Ale, jak to, przecież to pralka pierze, zmywarka zmywa, a odkurzacz sprząta. Duży chłopiec potrafi rozkręcić swojego resoraka na części, a jak poprosisz go o włączenie pralki to zrobi zbolałą minę, jakby mu rączki urwało.


Co prawda dorosły facet nie rzuci się na podłogę, gdy nie poprzesz jego genialnego planu zakupu nowego plejaka, telewizora lub samochodu, ale potrafi walnąć focha, gdy powiesz nie! Gdy coś nie pójdzie po jego myśli śmiertelnie się obrazi, nie zważając, na to, że jest w towarzystwie i ludzie na niego patrzą. On jest urażony i basta! Będzie się taki smucił, dąsał, sygnalizował, jaki jest zraniony i z pode łba obserwował czy miękniesz. Potrafi grać na uczuciach, testować i rozciągać jak gumę od majtek granice twojej wytrzymałości. Jeszcze jedno, ma cholernie dobrą pamięć, szybko sobie zakoduje jak działać w przyszłości.


Duży chłopiec jest jak dziecko, zawsze ciągnie go do piaskownicy. Z tym, że plastikowe samochodziki zamienił na plastikowego pada od PlayStation. Siedzi taki duży chłopiec z brzuchem na jajkach i naparza się z jakąś namiastką Rambo lub innego super bohatera.


Duży chłopiec kłamie średnio, ale jak mu się czasem włączy bajkopisarstwo to Andersen by się nie powstydził. Duży chłopiec nigdy też nie przyzna się do winy, w myśl zasady "nigdy do niczego się nie przyznawaj, złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś, znajdą ci dolary w kieszeni, to mów, że to pożyczone spodnie, a jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka. Nigdy się nie przyznawaj" (Młode Wilki).


Jak przystało na faceta duże dziecko nie płacze, czasem tylko podkreśla swoje argumenty. Czyli drze ryja, najczęściej wtedy, gdy nie ma racji. Duże dziecko jest bardzo wrażliwe, każdy ból głowy urasta do bitwy o życie. Jeśli na dodatek trafi ci się Tadek Niejadek to będziesz stała  pół dnia przy garach, a on i tak powie, że nie ma jak u mamy, zawsze smacznie, zdrowo i w ogóle lepiej.


Matko, pamiętaj, że czym skorupka nasiąknie...... Zawsze możesz mieć nadzieję, że w wybrance  twojego syna obudzi się instynkt macierzyński i do momentu, kiedy nie przejrzy na oczy będzie go niańczyć. Wtedy jednak skończysz, jako teściowa z kawałów. Z drugiej strony facet to nie dinozaur. Podobno dawno już zszedł z drzewa, ma rozum i wolną wolę, potrafi  myśleć, analizować i wyciągać wnioski. Mówi się, że jeżeli dwie osoby twierdzą, że jesteś pijany to nie wsiadaj za kierownicę. Najważniejsze to przyznać się przed samym sobą, że coś jednak jest nie tak, później może być już tylko lepiej.


Kobieto! Miłość jest piękna i przyjemne są te motylki w brzuchu, ale wiedz, że one kiedyś odfruną, a ty zostaniesz ze swoim dużym dzieckiem i dwoma uwieszonymi przy twojej spódnicy. Bądź konsekwentna i wyznaczaj granicę, zarówno temu w wózku jak i temu, z którym kładziesz się do łóżka.

Żółwinka



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz