Jesteśmy bogatsi o to, co dostaniemy od naszych rodziców



Podobno jesteśmy bogatsi, o to, co dadzą nam nasi rodzice...


Niezależnie czy jest to własne mieszanie, pomoc w remoncie czy umeblowaniu. Takie wsparcie daje możliwość rozpoczęcia wielkiej przygody „na swoim”, bez kredytów, rat i stresu. Jedyne, co musisz to pracować i utrzymać ten „swój własny kawałek podłogi”.


Może rodzice nie kupili mieszkania, ale sfinansowali przyjęcie weselne
W dzisiejszych czasach oznacza to, że nie wszedłeś w nowe życie z kredytem na huczną bibę dla rodziny. Prezenty są jak znalazł na dobry początek. 
No tak,przecież ty jesteś jeszcze młody, masz jeszcze czas, na poważne życie, na razie rodzice kupili ci samochód. Świetnie, wiesz już, co to niezależność, wiatr we włosach, poczucie swobody i wolności.
Czy to nie ty, drogi czytelniku właśnie skończyłeś wymarzone studia, pracujesz, rozwijasz się, podróżujesz i jesteś szczęściarzem, bo to rodzice zapłacili za twoją edukację. Masz szansę na to, aby nie poznać, co to bieda, bezrobocie, jeden serek w lodówce, albo praca poniżej swoich kwalifikacji.

Jeżeli do tych wszystkich wartości materialnych, jakimi obdarzyli cię rodzice, dorzucić miłość, tę mądrą wyważoną, bezwarunkową. Nie tę, która mieszka w prezentach i słodyczach, ale tę, która objawia się, jakością spędzonego czasu, zainteresowaniem, rozmowami i zabawą to jesteś wielkim szczęściarzem. Rodzice zawsze byli twoim przyjaciółmi, dali ci szacunek i nauczyli szacunku do innych. Dali poczucie własnej wartości, możliwość rozwoju, nauki, podróżowania, to wiedz, że jesteś szczęściarzem, bo kiedy masz właściwe wsparcie, to żadna porażka nie jest cię w stanie ściągnąć na dno. Rodzice nauczyli cię jak radzić sobie z problemami, nie załatwiali wszystkiego za ciebie, możesz powiedzieć, że słomiany zapał, który dziś zwykliśmy fachowo nazywać prokrastynacją nie dotyczy ciebie. Na dodatek byli konsekwentni i ciebie również nauczyli wytrwałości w dążeniu do obranego celu. Pokazali, co to radość z małych sukcesów, które są podwaliną tego wymarzonego przez wszystkich szczęścia.

No dobra, to już było! Teraz jesteś już dojrzałym człowiekiem, masz dom, rodzinę dzieci, świetnie zarabiasz/ często brakuje ci do pierwszego*, powodzi ci się/ nie jest źle, ale mogłoby być lepiej*. Rodzice zawsze byli i są blisko. To na nich możesz zawsze polegać, to oni opiekują się chorym dzieckiem, to oni doglądają domu, gdy jesteś na wakacjach, to oni pożyczą stówkę z tej biednej renciny, to na nich zawsze mogłeś i możesz polegać.
Podobno miłość rodzicielska jest nieoceniona. Prawda! I prawdą jest też to, że jesteśmy bogatsi, o to, co od nich dostaniemy. Nie ważne, ile, ważne, aby mądrze i sprawiedliwie.

*niepotrzebne skreślić
Żółwinka

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz