Córka kosmitka



-Moja córka jest dziwna- powiedziała do mnie Basia...

- Dziwna? - zapytałam.
- No tak, jakaś kosmitka. Niby ma wszystko, czego ja w jej wieku nie miałam, a ciągle jest nadąsana, niezadowolona, zamknięta w sobie- odpowiedziała przyjaciółka.
- Na jakiej podstawie uważasz, że jest dziwna?- drążę temat.
- Ja w jej wieku, nie miałam super ciuchów, komputera, telefonu, za to miałam dużo koleżanek, 
z którymi się rozmawiało, imprezowało, spędzało wspólnie czas, a nie bezwiednie gapiło w ekran komputera lub telefonu- uświadomiła mnie Basia.
- Może idź z nią do psychologa- zaproponowałam nieśmiało.
- Już jej to zapowiedziałam, ale twierdzi, że nie jest wariatką.
- Nie uważasz, że Młoda, jest trochę za młoda na takie rządy. Gdy okazało się, że ma trzy jedynki z maty też powiedziała, że nie potrzebuje korepetycji. Jak uzna, że są jej potrzebne, to ci o tym powie- ciągnę dalej temat.
- Nie wiem, co robić. Ręce mi opadają.

Jak to u mnie często bywa temat tej rozmowy chodził mi po głowie dość długo. Mimo, iż sama nie mam dzieci to w tej kwestii nie jestem całkiem zielona. 
Obserwuję, czytam, słucham, myślę i wyciągam wnioski. Postanowiłam przeprowadzić eksperyment. Przez chwilę stałam się Wielkim Bratem, stanęłam z boku i zaczęłam podglądać rodzinę mojej przyjaciółki i relacje między nimi. 
Przez chwilę stałam się tą Małolatą i zadałam sobie, a właściwie to jej kilka pytań.
Słuchaj Młoda, gdy będziesz już dorosła i może sama będziesz mieć rodzinę. Jak będziesz wspominać własny dom?
-Czy zapamiętasz wspólne wakacje z rodzicami?
- Nie!
Czy zapamiętasz wspólne czytanie bajek?
- Nie!
- Czy zapamiętasz wspólne gry i zabawy?
- Nie!
Czy zapamiętasz wypady do kina, na basen, na łyżwy?
- Nie!
Czy zapamiętasz wspólne gotowanie i spożywanie posiłków?
- Nie!
Czy zapamiętasz rozmowy, te o wszystkim i o niczym?
- Nie!
Na każde z tych pytań Młoda odpowiedziała, NIE!
-Więc, co zapamiętasz? 
-Matkę i ojca ciągle drących na siebie ryja!

Dryń, dryń, dryń- dźwięk telefonu.
- Słucham?
- Basia?- pytam.
- Tak, co się stało? 
- Kochana, może swoje problemy z córką zacznij od naprawienia relacji z własnym mężem, może najpierw wy powinniście iść na terapię małżeńską, bo złe relacje między wami, mają ogromny wpływ na wasze dziecko. Skąd ma czerpać siłę, pewność siebie, chęci jak nie z własnego domu?!!

Gdybyście na chwilę stały się takim Wielkim Bratem i mogły z pozycji niezaangażowanego obserwatora wziąć pod lupę wasze relacje z rodzicami, dziećmi, mężem, siostrą, przyjaciółką to, jakie wyciągnęłybyście wnioski. Wszystko ok?
 Żółwinka♥






Brak komentarzy :

Prześlij komentarz