To mnie wkurza!

Ostatnio piszę bardzo rzadko. Nie podoba mi się ten wyścig szczurów blogowych....
Wszyscy są specami od wszystkiego. Blogi mają być piękne, przejrzyste z odpowiednią czcionką, szablonem i całą masą ikonek społecznościowych. Wiem, sama je mam i ciągle grzebię w szablonach i ustawieniach. Brakuje mi tej szczerości, otwartości, którą kiedyś czułam w blogach. Uczyłyśmy się od siebie, dzieliłyśmy życiem, troskami, przemyśleniami. Teraz każdy marzy, żeby siedzieć w domu i zarabiać kupę kasy, oczywiście na blogu.

Czyta się masę poradników jak być kreatywnym, jak zdobyć i utrzymać czytelników, w jakich mediach społecznościowych musisz koniecznie być, co masz nosić i jak się zachowywać, abyście ty i oczywiście twój blog byli mega profesjonalnie, bo profesjonalizm = kasa. Czy to mnie wkurza? Nie, jedynie odpycha mnie od pewnych blogów. Ja człowiek tolerancyjny jestem i najwyżej odfajkowuję Lubię to i nie czytam. Może to ja jestem staroświecka i nie idę z duchem czasu?Co mnie wkurza, oj wkurza mnie i powiedziałabym ostrzej,ale dziś jest dzień bez przeklinanie i staram się trzymać język za zębami. Wkurza mnie to, że polityk zarabiający grube pieniądze, łaszczy się na 2-3 tysiące miesięcznie na tzw. „podróże własnym samochodem”. Oj to mnie jeży. To jest bezczelność i żenada. Gościu jakby cię spotkała nakopałabym ci do dupy. Dla mnie jest to pazerny gad, który za swoją "pracę" dostaje kasę dużo większą niż średnia krajowa i łaszczy się na 2 tysiące? Najgorsze jest to, że na przestrzeni lat nic się nie zmienia. Tego kur***stwa nie można wytępić.Przecież te 2 tysiące to jest najniższa pensja dla jednej osoby, komuś może dać miejsce pracy! Może to nie będzie szczyt marzeń, ale jest tylu bezrobotnych, którym te pieniądze bardzo by pomogły.
Wkurzają mnie ludzie, którzy z za ekraników swoich komputerów są wielkimi znawcami wszystkiego, narzekają, oczerniają i mają tzw. roszczeniowy styl życia, wszystko im się należy i oczywiście wszystko za darmo. W czasie ostatnich wyborów samorządowych w mojej mieścinie, aż w głowie się nie mieściło, co ludzie wypisywali. Nie znali żadnych przepisów, a wszystkiemu winny był zły burmistrz. Wiele chcą, ale nic nie potrafią zrobić sami. Przecież można się skrzyknąć, zrobić coś razem, podobno w kupie siła. Każdy pcha się na stołek. Hola, hola mówię! Popracuj trochę społecznie, pokaż, co potrafisz, daj się poznać ludziom, wyborcom. Dlaczego każdy przegrany, nie wykorzysta czasu do następnych wyborów na rzecz pracy społecznej. Siądzie przed ekranem komputera, będzie oczerniał i narzekał, a za 4 lata będzie się pchał do koryta.
Oczywiście są rzeczy, które mnie cieszą i jest ich pewnie dużo więcej. O tym też postaram się napisać, żeby nie było, że tylko narzekam.
Mistrzyni Sprzeczności

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz